Posty

PRZEZ OPUSZCZONE: BIELINY I BROMIERZYK

Obraz
We wtorek, 21 marca 2023 r., czyli w pierwszy dzień kalendarzowej wiosny ciesząc się EMKĄ BEZ POŚPIECHU poszedłem na dłuższy spacer po Kampinoskim Parku Narodowym   w okolicach Granicy, Bielin i Bromierzyka, czyli w gminie Kampinos. Dla mnie perełki, podobnie jak kiedyś wycieczka do miejscowości TRYTEW ZABOROWSKA... TUTAJ,  do Ław... TUTAJ , do bunkrów w Cybulicach... TUTAJ , czy do leśniczówki z horroru Netflixa... TUTAJ .

SKŁAD GAZET, CZYLI EMKA BEZ POŚPIECHU (T11)

Obraz
Jedenasty tydzień 2023 roku upłynął na składaniu gazet i spacerach po nocy. Kurczę - w końcu mam czas, żeby bezstresowo pojechać w ciągu dnia do gminy, spokojnie ogarnąć tabliczki i składać gazety w leniwym tempie. Pożarnicza maszyna zwana PSP od trzech tygodni znana mi jest teraz tylko z radia. Czy brakuję ??? Oczywiście, że tak, ale z drugiej strony... od ponad roku marzyłem właśnie o takim życiu.

TYDZIEŃ SAMORZĄDOWO-STRAŻACKI (T10)

Obraz
W tym tygodniu odbyły się dwie komisje i sesja, które trwały łącznie 20 godzin. Radna Marta przechodziła samą siebie, a radni z klubu "Łączy nas Gmina" dalej głosowali jak za czasów... Henia, czyli "chu...owo, ale jednakowo". W drugim tygodniu emerytury już było spokojniej, czyli było dużo, dużo, ale w dobrym tempie i w takich tematach, które lubię. Byłem też na strażackim zebraniu i pospacerowałem po KPN. Generalnie super ułożony tydzień, choć należy dodać, że w tzw. "codzienności" moje ciśnienie krwi znowu zrobiło się wyższe. Na przyszły tydzień zaplanowałem gazety, ale postanowiłem, że lekarza również trzeba będzie odwiedzić.

NIEBIESKIM SZLAKIEM PRZEZ ZIELONĄ KARCZMĘ

Obraz
W niedzielę, 12 marca 2023 r. poszedłem na spacer niebieskim szlakiem po Kampinoskim Parku Narodowym. Od Zaborowa (Janina), przez Zieloną Karczmę aż do Leszna. W sumie po lesie wyszło niedużo, bo zaledwie 9 kilometrów. W Lesznie zrobił się problem, bo miałem do Zaborowa, gdzie zostawiłem samochód podjechać autobusem linii 719, ale ten zwiał ok. 5 minut wcześniej, zanim wyszedłem z lasu, a następny miał być dopiero za godzinę. W związku z powyższym trasę Leszno-Zaborów także zrobiłem na pieszo. łącznie wyszło 14,5 km., w 3 godziny i 10 minut (robiąc trochę zdjęć). Nadmienię, że podczas spaceru zmieniłem swoje wypasione "oksy" na takie zwykłe, bez luksusu, ponieważ stwierdziłem, że lepiej spaceruje się szlakiem, kiedy świat nie staje się przyciemniony. Raz odszedłem od szlaku, celowo - aby zobaczyć dokąd poprowadzi mnie leśny dukt.