W MOIM OGRÓDECZKU NA WIOSNĘ

Całoroczne koszenie trawy, podlewanie, nawożenie, jesienne grabienie liści, czy przygotowywanie ogrodu do nowego sezonu. To proza codziennego życia człowieka, który mieszka w domu jednorodzinnym i ma dookoła "chałupy" trochę ogrodu. Mam podobnie. Jesienią grabię liście, w tym z dęba, którego sam zasadziłem 19 lat temu... TUTAJ oraz mam odwieczne dylematy - grabić, czy nie grabić... TUTAJ. Wiosną porządkuje działkę, przycinam krzaczki dużymi i małymi sekatorami  i wertykuluje trawnik. W zeszłym roku kupiłem nawet taką specjalną maszynę, więc robię to z przyjemnością sam. Efekty widoczne są gołym okiem.









Komentarze

Popularne posty z tego bloga

WYBRALIŚMY SOŁTYSÓW I RADY SOŁECKIE

NA KONCERCIE PIEŚNI PASYJNYCH

OSTATNIE TAKIE TRIO - BABICKI FILM O MIŁOŚCI