WAKACYJNE DNI PŁYNĄ NIEUBŁAGANIE SZYBKO

Wakacyjne dni płyną nieubłaganie szybko. Lipiec właśnie został przepołowiony, ale na szczęście nie upływa pod hasłem nuda. W ostatnim tygodniu było pochodzone i pojeżdżone w różnych konfiguracjach, a także popracowane i poleżane.

Nie byłbym sobą, aby po drodze widząc jakieś tam usterki, niedoróbki, czy awarie nie uwiecznić ich na zdjęciach. Dziś przy poniedziałku pozgłaszałem to do urzędów gminy (Stare Babice i Izabelin) oraz do Kampinoskiego Parku Narodowego, GPK Eko-Babice i Zarządu Dróg Powiatowych. Tych zdjęć nie zamieszczam, ale trochę się tego zebrało. Ale po kolei....

ŚRODA - 13 LIPCA 2022 R. - HULAJNOGĄ PO SZLAKACH KPN.

Nie było łatwo na takich małych kółeczkach przejechać po wydmach. A po drodze m. in. Kapliczka Figura Matki Bożej i pomnik upamiętniający szarżę kawalerii 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich dowodzoną przez gen. Romana Abrahama, płk. Edwarda Godlewskiego oraz por. Mariana Walickiego z września 1939 r. Pomnik ulokowany jest przy tzw. drodze łomiankowskiej (Alei Ułanów Jazłowieckich), między Sierakowem a Dąbrową Leśną, na skrzyżowaniu szlaków pieszych w Uroczysku Nadłuże.











CZWARTEK - 14 LIPCA 2022 R. - ROWEREM ELEKTRYCZNYM PO SZLAKACH KPN.

Podobnie jak dzień wcześniej i w podobnych okolicach. Nawet raz "skrzyżowałem się z Aleją Ułanów Jazłowieckich z dnia poprzedniego. Po drodze kamień Witolda Papisa (zm. w 1968 r.), człowieka niezwykle zasłużonego dla KPN oraz na zakończenie Góra Ojca, tj. piaszczysta wydma położona koło Lasek (100,6 m n.p.m.). Nazwa pochodzi od jednego z twórców Zakładu dla Niewidomych w Laskach - ks. Władysława Korniłowicza (1884-1946).





















SOBOTA- 16 LIPCA 2022 R. - BILI COCO I SMARTEM.

Po leniwym piątku z oglądaniem "Rancza" na Netflixie, w sobotę od rana wziąłem się za ogródek, w tym koszenie trawy, bo na popołudnie zapowiadali deszcz. I oczywiście zdążyłem ze wszystkim, a nawet została chwila na pojeżdżenie elektrycznym Bili Coco. Później zaś powłóczyłem się Smartem po tzw. Polsce powiatowej. Po drodze uwieczniłem Brwinów z rondem i muralem Wacława Kowalskiego (aktora, który mieszkał w Brwinowie) oraz Kuklówkę, gdzie żył i tworzył malarz Józef Chełmoński. Deszcz padał obfity, ale były też tzw. okienka pogodowe do zrobienia kilku zdjęć.









NIEDZIELA - 16 LIPCA 2022 R. - AŻ CO TO BYŁ ZA DZIEŃ.

Aż co to był za dzień. Od rana spacer z psem po babickich polach i lesie, później jazda na motocyklu Junak M16, a następnie rodzinny spacer z Truskawia czarnym szlakiem przez Karczmisko do Palmir i z powrotem niebieskim przez Pociechę do Truskawia.  Polecam wszystkim tę trasę, również dla rodzin z dziećmi. Jest różnorodnie i ciekawie przyrodniczo, szlak obfituje w drewniane kładki i wydmowe wzniesienia. Choć końcówka od Pociechy do Truskawia jest "słaba", bo droga jest z tłucznia i zazwyczaj wyboista. Podczas suchych dni unosi się dolomitowy pył po przejeździe samochodów, a po deszczu w większości zagłębień stoi wodaMożna poznać wojenną historię na palmirskim cmentarzu, gdzie spoczywa 2115 obywateli polskich zamordowanych przez niemieckiego okupanta w tajnych egzekucjach w latach 1939-1943 i symboliczną mogiłę żołnierzy Powstańczych Oddziałów Specjalnych "Jerzyki". Oddziały te stworzył por. Jerzy Strzałkowski PS. "Jerzy" (tzw. Krzyż Jerzyków w Pociesze). Popołudnie to przejazd rowerem miejskim na dystansie 54 km. oraz wieczorno-nocny ponowny spacer z psem.





































Komentarze

Popularne posty z tego bloga

BUNKRY W CYBULICACH MAŁYCH

TRUSKAWSKA NORDIC'KA DYCHA

KAMPINOSKIE DEBŁY O ZACHODZIE SŁOŃCA