IDĘ SOBIE, PATRZĘ… A LEJĄ ZASŁUŻONYCH


Idę sobie, patrzę, a leją zasłużonych - to fragment skeczu z Kabaretu ''Pod Spodem''. Słynny tekst w programie „Na chorobowym”, ale jakże aktualny w dzisiejszych czasach, wypowiedział śp. Bohdan Smoleń w latach 80-tych XX wieku.

Aleja Dębów Katyńskich i Smoleńskich powstała z 2010 r. 25 kwietnia 2010 w Starych Babicach zostały posadzone dęby upamiętniające ofiary Zbrodni Katyńskiej - żołnierzy związanych z okolicami gminy oraz ofiary katastrofy lotniczej w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r. To było wielkie wydarzenie, w którym wzięło udział wielu znamienitych gości. Przypomnimy , że wówczas posadzono 28 dębów. Obecnie, każdego roku odbywają się tu uroczystości religijno-patriotyczne (również w tym roku). Mieszkańcy stawiają tu znicze, kwiaty, zaś przy postumencie składane są wieńce i wiązanki.

Mając na uwadze powyższe Mieszkańcy Starych Babic w ramach Funduszu Sołeckiego (przy współudziale Urzędu Gminy Stare Babice) postanowili doświetlić to miejsce i urządzić je w ten sposób, aby nie był to tylko typowy dojazd do szkoły, ale w szczególności teren przyjazny mieszkańcom, urządzony w ławeczki, zachęcający do zadumy i wspomnień.

Nic więc dziwnego, że sam fakt, że Parafia Stare Babice zbyła grunty zaniepokoił „lokalnych patriotów”. 

Na nic zdały się wcześniejsze odezwy kilku radnych do ogólnego gremium, aby choć część gruntów parafialnych weszła w zasób gminny. Pisaliśmy o tym w jednym z numerów Gońca Babickiego pt. "Zdradzieckie podpisy". 

Obecnie działki po obydwu stronach Alei Dębów Katyńskich znajdują się w rękach prywatnego dewelopera, który planuję tu intensywną zabudowę domów jednorodzinnych. Wizualizacja terenu, której nie mogę w chwili obecnej opublikować zakłada budowę szeregowców, do której miałoby prowadzić 12 zjazdów w Aleję Dębów Katyńskich. Liczyć się zatem trzeba z przeniesieniem drzew lub ich częściową likwidacją. Obecnie deweloper niechętny jest do kompromisów, co można było wywnioskować podczas spotkania, które odbyło się 22 kwietnia br. w Urzędzie Gminy. W spotkaniu uczestniczył nowy właściciel, Z-ca Wójta, gminni urzędnicy, radni i sołtys oraz kilku mieszkańców,

Co dalej? Bierzemy sprawy w swoje ręce, piszemy wnioski do Urzędu Gminy. Nie zgadzamy się na to, aby miejsce pamięci, które już wcześniej zostało zgłoszone do IPN, zostało na trwale zniszczone, bądź przekształcone w miejski deptak. To nie to miejsce, nie ten czas. Rozumiemy zamiary dewelopera, ale chcemy, aby uszanował to miejsce i zmienił intensywność zabudowy. Nie zgadzamy się, aby zmienił to miejsce, w typowe blokowisko (czytaj szeregowce). Wszak kupując te tereny wiedział, jakie sąsiedztwo ma przy dojazdowej drodze, która de facto (w myśl prawa) nie na statusu drogi gminnej.

Maszyna deweloperska już ruszyła, więc być może treść niniejszego artykułu zostanie zgłoszona do sądu. Ja nie pękam, już jeden deweloper mnie skarżył - jak pamiętacie nieskutecznie, co potwierdził nawet Sąd wyższej instancji.

Tymczasem trzymajcie kciuki - Działajmy Razem - jesteśmy po prawie, a siła w narodzie. Na szczęście kilkoro z nas mówi jednym głosem i mam nadzieję, że wrócimy z tarczą.

Michał Starnowski - Radny Gminy Stare Babice

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

BUNKRY W CYBULICACH MAŁYCH

TRUSKAWSKA NORDIC'KA DYCHA

KAMPINOSKIE DEBŁY O ZACHODZIE SŁOŃCA