ŁĄCZĄC PRZYJEMNE Z POŻYTECZNYM


W sobotnie przedpołudnie, 16 maja 2020 r., w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej rozwiozłem po okolicy większość swoich tabliczek. Pozostałe dwie miałem wysłać do klientów za pośrednictwem Poczty Polskiej ale, że pogoda była sprzyjająca, a odległości do klientów nie takie duże - połączyłem przyjemne z pożytecznym.

I tak oto wsiadłem w swojego małego bolida i ze Starych Babic pojechałem prosto do powiatu węgrowskiego i wyszkowskiego. Oczywiście po drodze odwiedziłem m. in. miejscowości Okuniew (po raz drugi w tym roku), Stanisławów, Dobre, Liw, Jadów i Urle. 

Poznałem urocze okolice i oczywiście zobaczyłem przepiękną rzekę Liwiec, która stanowi południową granicę historycznego Podlasia. Woda płynie sobie krętym korytem przez powiat węgrowski i wyszkowski, by w okolicach Kamieńczyka wpaść do rzeki Bug. Podobno nazwa pochodzi od wierzby iwy, która dawniej brzmiała - lwiec.







Powyżej na blogu zdjęcia z Liwu (Muzeum-Zbrojownia), gdzie moja noga stanęła już nie po raz pierwszy. Poniżej fotki z Urli. Może to będzie dla Was dobry pomysł na niedzielny wypad za miasto ??


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

BUNKRY W CYBULICACH MAŁYCH

TRUSKAWSKA NORDIC'KA DYCHA

KAMPINOSKIE DEBŁY O ZACHODZIE SŁOŃCA