MAŁY SUKCES A CIESZY

Radni uchwalili fundusz sołecki na 2019 r.

Fundusz sołecki - są to pieniądze w budżecie gminy zagwarantowane dla sołectwa na wykonanie przedsięwzięć służących poprawie warunków życia mieszkańców. Środki z funduszu sołeckiego najczęściej przeznaczane są na: budowę, remont i doposażenie placów zabaw dla dzieci, naprawę chodników, zapewnienie porządku we wsi (np. postawienie koszy na śmieci), zagospodarowanie i utrzymanie zieleni, wykonanie oświetlenia ulic, placów zabaw, organizację festynów, druk ulotek i materiałów informacyjnych dotyczących sołectwa lub wykonanie projektów uspokojenia ruchu na drogach gminnych (...za UG Izabelin). Ponadto warto zaznaczyć, że nowelizacja ustawy zezwoliła na wykorzystanie środków z funduszy sołeckich przez kilka wiosek, czyli od kilku lat sołectwa mogą realizować wspólne przedsięwzięcia (np. wyposażać jeden plac zabaw z przeznaczeniem dla dzieci z dwóch wsi, wydatkować pieniądze na zakup sprzętu ppoż. dla OSP, itp.)

Od kiedy w 2014 roku zacząłem sprawować mandat radnego, z uporem maniaka każdego roku przekonywałem innych, jak również sam konsekwentnie głosowałem za wyodrębnieniem w budżecie gminy środków stanowiących fundusz sołecki (FS). Przez pierwsze lata nie było łatwo, bo tylko mniejszość z tzw. opozycji była za wprowadzaniem FS, zaś radni utożsamiani z "grupą trzymającej władzę" większością głosów, przy jednoczesnej aprobacie wójta, nie wyrażali zgody na taką (nazwę to) oddolną inicjatywę. Głównym zamierzeniem funduszy sołeckich jest bowiem to, że to właśnie mieszkańcy poprzez głosowanie, przy współudziale sołtysów i rad sołeckich podejmują decyzje, w jaki sposób i na co chcą wydać część gminnego budżetu. Wójt w takich przypadkach nie jest decydentem, ale jedynie realizuje uchwały podjęte podczas wiejskich zebrań. Oczywiście w historii zdarzało się, że źle napisany wniosek, bądź wniosek niespełniający warunków został odrzucony przez wójta (i Jego urzędników), ale pomimo to system taki uczył mieszkańców podejmowania demokratycznych decyzji z dbałością o interesy swojego sołectwa. Alternatywą dla dotychczas nieuchwalanych funduszy sołeckich miał być budżet partycypacyjny, ale po dwukrotnej edycji w ostatnim roku nie był realizowany.

Fundusz sołecki uchwalono. 9 radnych było za, 3 przeciw, a 1 wstrzymał się od głosu. Teraz generalnie wszystko w rękach sołtysów, radnych i wójta gminy. Nieprzychylny dotychczas funduszom sołeckim a sprawujący w tej chwili funkcję wójta Pan Krzysztof Turek, w przyszłym roku może być wójtem, ale już nie musi, podobnie jak radni, którzy głosowali przeciw. Zatem to od Jego następcy będzie zależeć, czy uruchomi gminą machinę w ten sposób, aby pomóc sołtysom, czy zrobi wręcz przeciwnie. Szacuje się, że w budżecie na 2019 roku trzeba będzie przeznaczyć na ten cel ok. 1 miliona złotych. Pieniądze te podzielone zostaną na 23 sołectwa (podział ze względów proceduralnych nie będzie równy - większe sołectwa otrzymają większe kwoty), a decyzje jeszcze na jesieni bieżącego roku podejmą sami mieszkańcy na zebraniach tzw. wiejskich (sołeckich). Termin z racji zbliżających się wyborów zdaje się być mało odpowiedni, gdyż istnieje zagrożenie, że debaty nad potrzebami danych sołectw i demokratyczne głosowania zostaną zdominowane licznymi obietnicami teraźniejszych decydentów (czytaj: kiełbasa wyborcza).

I tak na koniec cytat ze strony funduszesoleckie.pl: "Wyodrębnienie funduszu sołeckiego jest rzeczywistym tworzeniem warunków do działania i rozwoju jednostek pomocniczych (sołectw). To w jaki sposób radni głosują odzwierciedla również ich postawę wobec mieszkańców. Głosując za funduszem sołeckim dają sygnał mieszkańcom, że ich szanują i traktują jako partnerów, że chcą dzielić się władzą z tymi, którzy ich wybrali. Gdy zaś głosują przeciw stawiają się ponad mieszkańcami, pokazują im, że wiedzą lepiej co dla nich dobre, że jak już zostali wybrani, to władzą dzielić się już nie muszą i nie chcą."

Michał Starnowski

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

BUNKRY W CYBULICACH MAŁYCH

TRUSKAWSKA NORDIC'KA DYCHA

KAMPINOSKIE DEBŁY O ZACHODZIE SŁOŃCA