NIC DWA RAZY SIĘ NIE ZDARZA


Pierwszy tydzień października 2022 r. minął pod hasłem "nic dwa razy się nie zdarza". W poniedziałek i wtorek (3-4 października 2022 r.) to typowa ludzka nuda, czyli praca, dom, obrabianie zdjęć i robienie newsów na strony internetowe oraz robienie za rodzinną taksówkę. Trzeba było też ogarnąć inne sprawy bieżące, bo od środy...

Od środy do piątku (5-7 października 2022 r.) przebywałem w Polsce w delegacji służbowej. 


Grafik był tak napięty, że zdjęcia zamieszone poniżej zostały wykonane z okna samochodu lub z okna hotelowego. W jednym przypadku udało się wyjść z hotelu przed zmrokiem, aby po przejściu dosłownie kilkudziesięciu kroków zrobić kilka zdjęć na wale Jeziora Żywieckiego z widokiem na jedną z Koron Gór Polski - Górę Skrzyczne (1257 m n.p.m.) w Beskidzie Żywieckim.













W drodze zrobiłem też kilka fotek Zapory Tresna. Wrócę tu kiedyś: wejdę na góry: Skrzyczne i Żar, zwiedzę Szczyrk, Wisłę, Ustroń, Milówkę, a może i coś więcej - trzeba będzie tylko zrobić dobre rozpoznanie, podobnie jak zrobiłem to w Górach Sowich. Jesienne przebarwienia - tego się nie da opisać.






Poniżej dwa zdjęcia Rynku w Tarnowie oraz nocne zdjęcia z przejazdu przez Białystok.







W piątkowe popołudnie 7 października, po powrocie z Polski świętowaliśmy z córką Jej osiemnaste urodziny. Nic dwa razy się nie zdarza, więc był tort, świeczki, prezenty, pizza i spacer po warszawskim Starym Mieście oraz wokół fontanny multimedialnej. Moje najmłodsze jest już pełnoletnie - kurczę, kiedy to minęło ???













W sobotę, 8 października 2022 r. przez cały dzień rozwoziłem tabliczki, czyściłem i myłem samochody oraz zajmowałem się ogródkiem, który także z każdym dniem przybierał coraz to mocniejszych jesiennych barw. Wieczorem miał być spacer, ale akurat zaczął padać deszcz.



















W niedzielę, 9 października 2022 r. obstrykałem dużą uroczystość w Ochotniczej Straży Pożarnej w Laskach. Jednostka otrzymała imię płk. Edwarda Gierskiego - wieloletniego mieszkańca gminy Izabelin, legendy zawodowego i ochotniczego pożarnictwa, Izabelińczyka Roku 2010. Odsłonięto też tablicę pamiątkową, zaprezentowano mural oraz przekazano jednostce OSP Laski nowy fabrycznie podnośnik pożarniczy. Opis i fotorelację zamieściłem na www.izabelin24.pl 





Zastanawiałem się jak pójść na tę uroczystość, bo choć od OSP Laski i gminy Izabelin dostałem oficjalne zaproszenie, to przecież zmarły był swego czasu moim teściem, a z tego co pamiętam z byłą żoną nie rozstałem się w przyjacielskich stosunkach. Ostatecznie wybrałem się z aparatem i to był bardzo dobry wybór.




W Parafii Babice podczas Mszy św. o godz. 9.30 dotychczasowi kandydaci na ministrantów mieli tzw. obłóczyny. Tym samym 10 chłopców stało się pełnoprawnymi uczestnikami Liturgicznej Służby Ołtarza. Osobiście nie byłem, ale Adaś zrobił mi kilka zdjęć, które udostępniłem na stronie parafialnej.


Po południu jakieś jedzenie na mieście, zaległe tabliczki i... robienie planów na ostatnie 1,5 godziny dnia - zanim zmrok nie zapadł. Ostatecznie stanęło na spacerze po KPN w poszukiwaniu kolorów jesieni. Rzadko zdarza się, że uprawiam nordic walking, choć kije zawsze mam w samochodowym bagażniku. I tak oto z kijami poszedłem 4,5 tysiąca kroków niebieskim szlakiem w KPN w okolicach Zaborowa. Nie wiem jak to się stało, ale kolejny raz odkryłem coś, czego wcześniej nie widziałem, a co przecież było na wyciągnięcie ręki... był to Cmentarz Wojenny w Wiktorowie.















 

I tak reasumując - pogoda w minionym tygodniu była znakomita np. na jazdę na motocyklach, niestety i tym razem z wiadomych względów, czyli służbowych, prywatnych, jak również medialnych na przejażdżki zabrakło czasu. Który to już raz z rzędu?? Mam nadzieję, że przyszły rok przyniesie pewne zmiany w moim życiu i tego czasu będzie o wiele więcej.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

BUNKRY W CYBULICACH MAŁYCH

TRUSKAWSKA NORDIC'KA DYCHA

KAMPINOSKIE DEBŁY O ZACHODZIE SŁOŃCA