WEEKEND Z BOŻYM CIAŁEM


Różne znamy sposoby wypoczynku w tzw. długie weekendy. Wyjazdy, wspólne grillowania, leżenie bykiem, spacery i inne "spełniania marzeń". U mnie standardowo, długi czerwcowy weekend, to był typowy "miszmasz", czyli wszystkiego po trochu: na motocyklach, na rowerach, wyjazdowo, fotograficznie i organizatorsko. Pogoda rozpieściła aż nadto, więc zdarzyło się tez pospać w ciągu dnia. Ale po kolei.

W CZWARTEK (BOŻE CIAŁO) - 16 CZERWCA 2022 R.

Tradycyjnie wziąłem udział we Mszy Św. i Procesji, która po dwóch latach przerwy spowodowanej pandemią ponownie przeszła ulicami Babic. Modlenia za wiele nie było, bo częściej szedłem przed Procesją, niż za - lub równo z kapłanami. Tak to jest, gdy robi się dokumentację zdjęciową, którą oczywiście udostępniłem m. in. na stronie parafialnej. Dzięki Iza za nieoczekiwane zdjęcie "przy robocie".



Później było już prosto, bo motocykle i wiatr we włosy.



W PIĄTECZEK - 17 CZERWCA 2022 R.

W pracy wziąłem dzień wolnego, a odpoczynek polegał na porządkowaniu działki i koszeniu trawy, a następnie na jeździe na rowerze i hulajnodze. Udało się odwiedzić tzw. ścieżki, zwane też małpim gajem przy ul. Kocjana na warszawskim Bemowie. Podróż raczej sentymentalna, bo w młodości trochę godzin w doborowym towarzystwie spędziło się tam na rowerach i motorowerach.






W SOBOTĘ - 18 CZERWCA 2022 R.

Sobotni dzień, to zwiedzanie miejsc bardziej lub mniej znanych. Jazdę rozpoczęliśmy od odwiedzin ruin Zamku Książąt Mazowieckich w Sochaczewie (po ponad 15 latach), gdzie w ostatnich latach dokonano przebudowy, tudzież rewitalizacji terenu. Mury odnowiono, dołożono schodki i dogodny dojazd dla niepełnosprawnych. Faktem niech będzie, że "betonoza" amfiteatru zlokalizowanego u jego podnóża wręcz mnie przeraziła. Przez centrum Sochaczewa przejeżdżam często, ale zawsze Zamek zostawał daleko... na górze.






Później przejechaliśmy nad jedno z jezior w okolice Gostynina, gdzie jeszcze dwa lata temu mieliśmy kawałek swojej ziemi. Działeczkę, której z różnych względów nie udało się ogrodzić, uzbroić i zabudować, sprzedaliśmy po 11 latach. W tym czasie wyrosły na niej pielęgnowane regularnie przez lata drzewa i krzewy oraz trawa.




Po pół godzinie przechadzaliśmy się już po Płocku. Ciekawostką może być fakt, że w historycznej stolicy Mazowsza oraz stolicy Polski (w latach 1079–1138), na jednym z odrestaurowanych budynków pośród innych wiszą dwie moje tabliczki. Płock, podobnie jak inne miejscowości do 100 km. od domu, to częsty kierunek obierany w celach rekreacyjnych. Polecam też odwiedzenie płockiego ZOO, w którym byłem kilka lat temu.















W drodze powrotnej miał być tradycyjnie Wyszogród i Czersk nad Wisłą, ale był podpłoński "przystanek Raciąż". Krótki spacer po Rynku, czyli tzw. centrum oraz przejażdżka ulicami dopełniła dzieła. Fajnie, że każda mniejsza miejscowość ma swój specyficzny urok. Mazowiecki Komendant Wojewódzki PSP chciałby wzmocnić tutejszą ochronę przeciwpożarową poprzez utworzenie w tym mieście Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP.



Po powrocie uskuteczniłem jazdę małymi elektrykami (rowerem i hulajnogą) po drogach KPN'u przez Lipków, Zaborów Leśny, Mogiłę Powstańców, Karczmisko, Truskaw i Mokre Łąki oraz po najbliższej okolicy - łącznie 38 km.












NIEDZIELA - 19 CZERWCA 2022 R.

Wczesnym porankiem zaktualizowałem stronę parafialną i pojechałem do Izabelina, gdzie na terenie OSP jako Międzygminny Klub HDK PCK FLORIAN organizowaliśmy przedwakacyjną akcję krwiodawstwa. Żar lał się z nieba nieprzeciętny, co bardzo często zniechęca krwiodawców do oddawania krwi. Dodając do tego wyjazdy i imprezowanie podczas "długiego weekendu" akcję można i tak uważać za udaną. Przyszły 32 osoby, a po przejściu lekarskiego sita 20 z nich oddało łącznie 9 litrów krwi. Podobnie dzień wcześniej było w Ursusie i Piastowie. Ja osobiście nie oddawałem, bo zrobiłem to miesiąc wcześniej w Borzęcinie Dużym, a mężczyźni jak może niektórym wiadomo mogą oddawać nie częściej niż co 8 tygodni.




Upał mnie trochę zmęczył, więc w dalszą trasę nie było chęci jechać i po popołudniowej drzemce pojeździłem trochę na motocyklu marki Junak po okolicach i na elektrycznym rowerze po Kampinoskim Parku Narodowym (okolice Lasek, Sierakowa i Truskawia oraz Budy i Mariewa).






POŚWIĄTECZNY PONIEDZIAŁEK - 20 CZERWCA 2022 R.

Poniedziałek, to czas powrotu do rzeczywistości, czyli do pracy. Wieczorem zaś byłem na próbie Orkiestry Podmiejskiej Stare Babice i okolice, a że Szef Łukasz miał urodziny, to było i "sto lat" i okolicznościowe ciastko....

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

BUNKRY W CYBULICACH MAŁYCH

TRUSKAWSKA NORDIC'KA DYCHA

KAMPINOSKIE DEBŁY O ZACHODZIE SŁOŃCA