BRUTALNA ZEMSTA Z 1938 ROKU


BRUTALNA ZEMSTA Z 1938 ROK - KLAUDYN - MOGIŁA WŚRÓD DRZEW

Co jakiś czas na lokalnych internetowych grupach dyskusyjnych pojawia się zapytanie o mogiłę wśród drzew, która stoi w Klaudynie przy ul. Szymanowskiego (vis a vis ul. Giuseppe Verdiego). Przypomnijmy, że nasza redakcja sprawę dokładnie zbadała w 2014 r., a efektem tych prac było opracowanie i zamieszczenie w Gońcu Babickim dwóch artykułów (maj i lipiec) autorstwa Ewy Bożyk i Michała Starnowskiego.

Od tamtego czasu mogiła została odnowiona, podobnie jak w jej pobliżu wykarczowano część krzaków. Dziś za przyczyną modernizacji drogi i budowy ścieżki rowerowej pomnik został jak gdyby ponownie odkryty i udostępniony dla wszystkich. Warto dodać, że 1 listopada zapłonęło w tym miejscu kilka zniczy.

Andrzej Szmidt urodził się i mieszkał w Klaudynie (dziś to ulica Lutosławskiego). W marcowy dzień 1938 r. Andrzej Szmidt wraz ze swoją narzeczoną (córką leśniczego), Jego matką i siostrą wracali od ks. Bernarda Jarzębskiego (Proboszcza Parafii Babice w latach 1913-1942). Tego właśnie dnia tych dwoje młodych ludzi w kancelarii babickiej Parafii dawało na zapowiedzi. Kiedy szli drogą pod lasem doszło do ataku oprawców. Trudno powiedzieć, co było motywem ataku. Żołnierz oddał ostrzegawczy strzał w powietrze, ale na Jego nieszczęście broń zablokowała się. Trzech rosłych mężczyzn, którzy byli uzbrojeni w noże zadało ofierze w obecności kobiet około 30 ciosów. Poniósł śmierć niemalże na miejscu, podobno mocno krwawiąc zdążył jeszcze przeczołgać się tam, gdzie dziś stoi poświęcona mu mogiła. Morderców spotkała zasłużona kara, wszyscy trafili do więzienia. Podobno jeden z nich, ten który pierwszy wyciągnął nóż, nie poradził sobie z wyrzutami sumienia i w więzieniu popełnił samobójstwo.


Inicjatorem postawienia pomnika wśród drzew (w miejscu śmierci) był sam ks. Bernard Jarzębski. To właśnie On poprosił ludzi, aby zebrali pieniądze i wystawili swoisty nagrobek, który na klaudyńskiej ziemi miał stać na wieczną pamiątkę, ku przestrodze dla żyjących i kolejnych pokoleń.

Napis na pomniku głosi, że "Śp. Tu został zabity Andrzej Szmidt, prosi o Zdrowaś Mario, ofiara gromady Klaudyn, dnia 27 III 1938 r." Niestety nie przetrwało zdjęcia, które kiedyś zamieszono na betonowym cokole.

Andrzej Szmidt został pochowany na babickim cmentarzu. Na tablicy nagrobnej datą Jego śmierci jest 28 marca 1938 r., a nazwisko zmarłego zapisano Szmid.

Ps. Teraz wypadałoby tylko obok miejsca tragicznej śmierci Andrzeja Szmidta postawić "ku pamięci" tablicę opisującą tamte wydarzenia. Może jest to pomysł na wydatkowanie Funduszu Sołeckiego wsi Klaudyn.

Michał Starnowski - www.oldbabice.blogspot.com

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

BUNKRY W CYBULICACH MAŁYCH

TRUSKAWSKA NORDIC'KA DYCHA

KAMPINOSKIE DEBŁY O ZACHODZIE SŁOŃCA