Posty

BO ZDROWIE JEST NAJWAŻNIEJSZE...

Obraz
We wtorek, 15 lipca 2025 r. w ramach tzw. przeglądu medycznego po pięćdziesiątce udałem się do jednej z babickich klinik, aby poddać się gastro i kolonoskopii. Było to jedno z tych badań, które profilaktycznie w tym wieku należy przejść obowiązkowo. Warto dodać, że samo badanie odbyło się pod narkozą, więc... Za to dwudniowe przygotowanie do niego nie należało do (nazwijmy to) bardzo atrakcyjnych. Trzeba było wypić "popędny" płyn, nic nie jeść przez prawie dwie doby, a potrzeby uzupełniać elektrolitami. Podobno badanie wyszło nieźle, a szczegółowy wynik jednego z "wycinków" będzie dostępny za miesiąc od badania. Warto też dodać, że w ostatnim miesiącu schudłem 4 kilogramy, z czego jestem niezmiernie dumny.

PÓŁ WIEKU JAK ODSZEDŁ...

Obraz
20 lipca 2025 roku minęło 50 lat od śmierci mojego ojca. Mieczysława Michała Starnowskiego. Nie było mi go dane zapamiętać, ponieważ jak umarł miałem zaledwie 2,5 roku. Zostało tylko kilka zdjęć, lepsze czy gorsze wspomnienia rodziny i znajomych oraz grób, gdzie spoczął. Wraz z Nim leżą tam Jego rodzice (moi dziadkowie) oraz szwagier (brat siostry).

ŁOŚ Z DŁUTOWSKIEGO LASU

Obraz
21 czerwca 2025 r. wsiadłem na motocykl Honda Forza 125 W0 MAM, aby poznać miejsce, gdzie 4 września 1939 r. został zestrzelony jeden z polskich bombowców. "Łoś z Dłutowskiego Lasu", bo o nim mowa, znajduje się w miejscowości Dłutówek w powiecie pabianickim, w województwie łódzkim. Jest to bardzo ciekawe miejsce, które pokazuje oryginalnej wielkości samolot typu PZL.37 Łoś. Przy samolocie posadowiona została tablica informująca o ty, co się w tym miejscu wydarzyło oraz zdjęcia. Samolot-pomnik w skali 1:1 robi wrażenie nie tylko wielkością ale i swoją historią. 4 września 1939, bazujący na lotnisku w Kucinach koło Aleksandrowa Łódzkiego, III Pluton 212. Eskadry Bombowej, pod dowództwem porucznika obserwatora Kazimierza Żukowskiego, otrzymał zadanie bombardowania niemieckich kolumn zmotoryzowanych w rejonie Wielunia. Z zadania tego nie powróciła żadna z załóg. Klucz trzech Łosi został zaatakowany przez osiem Messerschmittów BF109D z 1./ZG2. Nie miały one żadnych szans z nowocze...

TROCHĘ JAZDY NA MOTOCYKLU

Obraz
Po zimnym maju i niezbyt przychylnej pierwszej połowie czerwca, w końcu kilka razy udało mi się pojechać gdzieś dalej na motocyklach. Może nie były to wyprawy podobne do tych realizowanych w zeszłym roku, czy dwa lata temu, ale i tak było niezmiernie sympatycznie. Ten rok zdecydowanie nie przebiega pod dyktando motocykli 125, ale przecież to dopiero początek wakacji.

JESTEŚMY PO KOLEJNEJ AKCJI KRWIODAWSTWA

Obraz
W niedzielę, 29 czerwca 2025 r. wraz z MK HDK PCK FLORIAN i Ochotniczą Strażą Pożarną w Izabelinie organizowaliśmy wakacyjną Akcję Krwiodawstwa. Krew w dniu dzisiejszym oddały 24 osoby, co daje prawie 11 litrów. Niestety 8 osób z różnych przyczyn nie przeszło dziś pozytywnie lekarskiej klasyfikacji. W tej nieszczęśliwej ósemce, co rzadko się zdarza, znalazłem się także i ja. No cóż - bywa. Kolejną akcję organizujemy w Bliznem Jasińskiego w połowie września - przypomnimy się z konkretami zaraz po wakacjach. Dziś dziękuję krwiodawcom, ekipie z Saskiej, strażakom z Izabelina i członkom Klubu Florian za obecność oraz samorządom lokalnym i parafiom za pomoc medialną. Dziękuję też wszystkim innym dobrym duchom (Łukasz dziękuję), bez których akcja ta nie udałaby się.

NIEDZIELNE POPOŁUDNIE W SIODLE

Obraz
W końcu ciepło, czyli decyzja mogła być jedna. Niedzielne polatanie w różnorodnym terenie z licznikowymi szóstkami w tle. Junak RX-ONE 125 (W5 MAM) - 15.06.2025.

KONIEC ŚWIATA NAM NIESTRASZNY

Obraz
Koniec Świata, to przysiółek wsi Głuszyna w gminie Kraszewice. Na Końcu Świata, pomiędzy Sieradzem i Ostrowem Wielkopolskim stoją (chyba) ze trzy domy, ale raczej są to domostwa typowo letniskowo-weekendowe. Przysiółek wsi Głuszyna za sprawą swojej nazwy i położenia stał się atrakcją turystyczną Wielkopolski. Kilka lat temu zagospodarowano tu kawałek terenu, na którym zrobiono palenisko i wiatę zwaną Chatą na Końcu Świata, zaś Netflix kilka lat temu (2021 r.) postawił tu meteoryt, który promował jeden z jego filmów. Dziś po nietypowym okazie nie ma śladu, podobnie jak po drugiej części tablicy  - tej z przekreśloną nazwą miejscowości (pewnie ją ktoś zajumał na wieczną pamiątkę). Miejsce uwielbiane przez motocyklistów odwiedziłem 1 czerwca 2025 r. I choć ode mnie to ok. 250 kilometrów, to tym razem z racji "niepewnej" pogody przyjechałem tu samochodem (Toyota CH-R W8 MAMAM). Tego samego dnia zwiedziłem jeszcze w Zamek w Bolesławcu.... TUTAJ .