MOJE WSZYSTKIE DZIECI MAJĄ PRAWA JAZDY


Moje wszystkie dzieci mają już prawa jazdy - jedna zrobiła to już dawno (3 lata temu), druga odebrała blankiet w tym tygodniu, a trzecia właśnie zdała egzamin praktyczny. Pamiętam, jak w 1990 r. robiłem swoje prawo jazdy... na białym dużym Fiacie (PF 125p). To dopiero były emocje :-). Dziękuję do dziś, że mama wręcz wygoniła mnie na ten kurs. W domu nie było samochodu, więc nie potrzebowałem mieć uprawnień do jazdy. Samochód w domu pojawił się dopiero po zdanym egzaminie - był to ciemno-żółty PF 126p, czyli popularny Maluch z 1986 r. (kupiony od "babickiego Pawełka" z czarną rejestracją WFW 1481 - taki jak na zdjęciu poniżej, tyle tylko, że miał dodatkowo szerokie listwy z boków). Szkoda, że wówczas nie zrobiłem również prawka na kat. A, choć miałem taką niecodzienną możliwość (to były czasy - chcieli tylko, żebym jazdy po placu zrobił, tzw. ósemki). Nie zrobiłem tego wówczas, bo kilku moich rówieśników skończyło żywot na motocyklach (MZ i Jawie, CZ) i miałem zakodowane, że dwa kółka, to trumna. Egzaminator wówczas bardzo namawiał, a ja... nie mam prawka na motocykl do dziś. Był to pierwszy i ostatni raz, kiedy nie skorzystałem z podnoszenia swoich kwalifikacji. Przypomnę tylko, że w 1999 r. zrobiłem prawo jazdy na ciężarówki. Oczywiście przez te ładnych kilkadziesiąt lat nie obyło się bez kolizji drogowych i innych sytuacji podbramkowych, ale o tym może innym razem.


W poniedziałek, 5 grudnia 2022 r. od rana byłem na wyjeździe delegacyjnym, wprawdzie niedaleko, bo w Józefowie koło Otwocka, ale jednak. Miała być dwudniowa odprawa służbowa w doborowym towarzystwie, a wyszło jak zawsze. Zamiast na kolację i nocleg, musiałem wrócić do Starych Babic, aby wziąć udział w próbie Orkiestry Podmiejskiej Stare Babice i okolice. Próbie szczególnej, bo z udziałem ekipy telewizyjnej TVP i Adama Struga. Jeszcze w tym roku nasza Orkiestra będzie w telewizji w jednym z programów z cyklu "Owszem Mazowsze", który opowiada o ludziach żyjących na Mazowszu. Program jest autorskim programem Adama Struga, w którym przybliża on widzom zwykłe/niezwykłe postacie z Mazowsza.








We wtorek, 6 grudnia 2022 r. ponownie z rana pojechałem do Józefowa, aby wziąć udział w drugim dniu odprawy służbowej. Po jej zakończeniu, już u nas obstrykałem "Mikołajki" w Izabelinie i w Klaudynie. Wieczorem porobiłem jeszcze za rodzinną taksówkę.



W środę, 7 grudnia 2022 r. po zakończeniu pracy byłem tak zmęczony, że po powrocie musiałem pospać. Wieczorem zrobiłem trochę aktualizacji na moich stronach www. Ps. niektóre lokalne wpisy na facebooku są po prostu śmieszne.


W czwartek, 8 grudnia 2022 r. po pracy pojechałem na chwilę załatwić sprawę w Starostwie (odebrać córce prawo jazdy), a następnie do późnego wieczora uczestniczyłem w posiedzeniu komisji Rady Gminy Stare Babice - już bez udziału Pana H. Kuncewicza. Wieczorem pojechaliśmy załatwić sprawę w Łowiczu, a córka po raz pierwszy prowadziła samochód - nawet nieźle jej to wyszło. Tego dnia moje najstarsze też zameldowało, że zdało egzamin na B. No to mamy komplet - wszystkie moje dzieci mają już prawo jazdy.



W piątek, 9 grudnia 2022 r., to ponowna "orka" w pracy. Po południu zaś uaktualniłem moje strony internetowe i ogarnąłem trochę bloga. Wieczorem robiłem za rodzinną taksówkę po Warszawie, za kierowcę miałem świeżo upieczonego kierowcę - swoją córuś. Kwiatki na oknie zakwitły pełnym kwiatem, a do OSP Borzęcin Duży przyprowadzono nowy samochód pożarniczy... PEŁNA RELACJA TUTAJ







W sobotę, 10 grudnia 2022 r. obstrykałem kilka imprez na terenie gminy Stare Babice i Gminy Izabelin. A wieczorem pojechałem na spotkanie wigilijne do OSP Stare Babice. Trochę porobiłem za fotografa, ale w gruncie rzeczy trochę poświętowałem.








W niedzielę, 11 grudnia 2022 r. w po wesołym sobotnim wieczorze musiałem trochę poodpoczywać. Zrobiłem też zdjęcia na IV Marszu Św. Mikołaja w Wierzbinie i Zalesiu. Wieczorem ponownie pojechaliśmy załatwić sprawę w Łowiczu. Niż przyniósł śnieg, który padał przez calutki dzień. Uciekła mi też I Izabelińska Gala Wolontariatu, ale impreza była za zaproszeniami i chyba zapomnieli mnie o tym powiadomić. Cały tydzień zleciał, a ja nie miałem czasu ani na rower, ani na spacer. Waga od jakiegoś czasu na szczęście stanęła w miejscu.









Komentarze

Popularne posty z tego bloga

BUNKRY W CYBULICACH MAŁYCH

TRUSKAWSKA NORDIC'KA DYCHA

KAMPINOSKIE DEBŁY O ZACHODZIE SŁOŃCA